Hydrolat - co to takiego i dlaczego warto mieć go w swojej kosmetyczce?

Hydrolat - co to takiego i dlaczego warto mieć go w swojej kosmetyczce?

Jeszcze niedawno hydrolaty nie były zbyt znane w świecie kosmetycznym. Obecnie uznaje się je za prawdziwy hit. Zobacz, dlaczego warto mieć je w swojej kosmetyczce! 

Hydrolaty to doskonały kosmetyk dla kobiet, które stawiają na naturalną i świadomą pielęgnację. A jeszcze całkiem niedawno mało kto je znał i korzystał z ich drogocennych właściwości! 

Czym są hydrolaty?

Hydrolaty nazywane są też wodami kwiatowymi bądź roślinnymi. To nic innego jak woda, która pozostaje po procesie pozyskiwania olejków eterycznych (w procesie destylacji olejków oddziela się je od wody za pomocą pary). Niegdyś uważano, że jest zbędnym odpadem, którego się pozbywano. Okazuje się bowiem, że w tej wodzie zostaje do 1% olejków eterycznych. Dzięki temu hydrolat jest bogaty w wiele składników, które pochodzą z danej rośliny i świetnie nadaje się do pielęgnacji. Można go używać bezpośrednio na skórę, nie wywołuje uczuleń czy podrażnień. 

Jak stosować hydrolat?

Hydrolaty są bardzo delikatne, zawierają tylko odrobinę olejków eterycznych, dlatego można ich używać bezpośrednio na skórę np. przy użyciu atomizera czy wacika. Wodę kwiatową można też delikatnie wklepać w skórę palcami, stosując przy tym delikatny masaż. Wówczas warto wybierać nieco gęstsze i bardziej esencjonalne hydrolaty. 

Wodę roślinną zawsze stosujemy na oczyszczoną skórę. Pozwala to zrównoważyć jej pH oraz przygotować ją do dalszej pielęgnacji. Warto użyć hydrolatu przed nałożeniem kremu czy serum. Substancja ta doskonale sprawdza się jako mgiełka odświeżająca w ciągu dnia.

Hydrolat – zalety

Stosowanie hydrolatów mają wiele zalet. Przede wszystkim są całkowicie naturalne. Do tego rewelacyjnie tonizują skórę, odświeżają ją oraz sprawdzają się jako baza pod makijaż, oraz mgiełka utrwalająca makeup (rewelacyjnie scala nałożone na twarz kolorowe kosmetyki). Wody roślinne wzmacniają nawilżenie skóry. W przypadku cery suchej najlepiej wybierać te, które dodatkowo zostały wzbogacone humektantami np. aloesu czy kwasu hialuronowego. To nie koniec atutów wód kwiatowych. Można je używać jako podkładów do olejowania włosów lub do rozcieńczania masek glinkowych. Hydrolat łagodzi podrażnienia, więc może być jedną z metod leczenia stanów zapalnych. Nie  można też nie wspomnieć o ich przyjemnej woni, dlatego niektórzy miłośnicy tej substancji używają jej także w aromaterapii. 

Jak dobrać hydrolat do rodzaju cery?

Wód kwiatowych jest całkiem sporo. Jaką więc wybrać? Warto dobierać hydrolaty do rodzaju oraz potrzeb swojej cery. Wówczas zawarte w nich substancje aktywne spełnią nasze oczekiwania i pomogą uporać się z ewentualnymi dolegliwościami skórnymi. 

  • hydrolat z róży damasceńskiej – świetnie sprawdzi się w przypadku dojrzałej, zwiotczałej cery, która potrzebuje nawilżenia. Woda ta działa przeciwstarzeniowo oraz antyoksydacyjnie. Zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry, poprawia jej koloryt oraz dodaje blasku. Poprawia też mikrokrążenie, więc sprawdzi się w przypadku osób ze skórą naczynkową. 
  • hydrolat z drzewa herbacianego – najlepiej sprawdzi się w przypadku skóry tłustej i problematycznej. Działa antybakteryjne, antysceptycznie i ściągająco. Chroni przed rozwojem bakterii i stanami zapalnymi.
  • hydrolat oczarowy – idealny w przypadku wrażliwej i problematycznej cery, gdyż działa łagodząco, niweluje zaczerwienienia, zwęża pory oraz normalizuje wytwarzanie sebum. Do tego działa antybakteryjnie.
  • hydrolat z czystka – sprawdzi się w przypadku cery trądzikowej, reguluje wydzielanie sebum, działa normalizująco oraz odświeżająco. 

Kupując hydrolaty warto pamiętać o ich właściwym przechowywaniu. Są w pełni naturalne i  nie zawierają konserwantów, dlatego też mają krótką datę ważności. Powinno się je po otwarciu trzymać w lodówce, aby zapobiec rozwinięciu się drobnoustrojów.

Przeczytaj też: Booster – czym jest i dlaczego warto wprowadzić go do swojej codziennej pielęgnacji?

Zdjęcie główne: missmimimina/ adobestock.com

Zostaw komentarz

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *